Oblał, za maskę…

18 styczeń 2008

Egzamin na prawo jazdyOto jeden z listów, jaki trafił do naszej redakcji:
Mój znajomy dzisiaj oblał egzamin na kurs prawa jazdy… Uchybienia, a raczej łamanie prawa tak mnie zbulwersowało, że postanowiłem do Was napisać, bo nie wiem dlaczego egzaminatorzy czuja się aż tak bezkarni? Otóż osoba była zapisana na egzamin praktyczny, który miał być zdawany na oplu corsie…

Jak się okazało, zamiast corsy podstawili nissana micre. Osoba ta nie była zaznajomiona z obsługa itp..
Egzaminator kazał otworzyć maskę, jednak osoba jej nie potrafiła otworzyć, i egzaminator przerwał egzamin z wynikiem negatywnym. I teraz mam pytanie: czy znają Państwo paragraf na który można się powołać pisząc odwołanie?


czytaj dalej





Uważam, że pierwszym naruszeniem prawa było podstawienie innego samochodu, niż był zapisany, oraz uważam również, iż egzaminator w chwili, gdy zdający nie może sobie poradzić z otworzeniem maski ma obowiązek pomoc! Ba, nie ma prawa przez to przerywać egzaminu! Liczę na wasza opinie i pomoc.

Źródło: INTERIA.PL





Artykuły motoryzacyjne polecane przez portal FURY.pl:




Dodaj nowy komentarz: