Robert KubicaPodczas prezentacji nowego samochodu Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda, która odbyła się w centrum komunikacyjnym koncernu BMW w Monachium, nadarzyła się okazja do rozmowy z naszym jedynakiem w Formule 1. Model F1.08 prezentuje się bojowo. Twoim zdaniem będzie szybszy od swojego poprzednika?

- Miejmy nadzieję, że wykonaliśmy porównywalny postęp jak przed rokiem. Wierzę w to, że każdy pracujący przy tym aucie dał z siebie wszystko, więc może sprezentujemy w tym sezonie naszym fanom pierwsze zwycięstwo. Wiem już co nieco o tym samochodzie i myślę, że może okazać się konkurencyjny na torze.


czytaj dalej





Jakie są twoje oczekiwania przed sezonem 2008?

- Sądzę, że będzie dużym wyzwaniem, podobnie jak każdy, pojedynczy wyścig. Musimy maksymalnie wykorzystać nasz potencjał i zdobywać tyle punktów, ile się tylko da. Oby było ich więcej niż w poprzednim sezonie. W ubiegłym roku nie udało mi się stanąć na podium i mam nadzieję, że to się zmieni.

W związku z nowymi przepisami bolid został znacznie zmieniony…

- Można powiedzieć, że F1.08 jest radykalną ewolucją poprzednika. Główne wyzwanie stanowiło przystosowanie auta do nowych przepisów, które zabraniają używania kontroli trakcji. Duże zmiany zaszły także w aerodynamice pojazdu. Samochód posiada całkowicie nowe, potrójne przednie skrzydło. Nowy kształt mają sekcje boczne i obudowa silnika. Przed tylnymi kołami wyrosły dodatkowe płaty, zwiększające docisk i porządkujące przepływ powietrza na tylne skrzydło. Na kołach pojawiły się tarcze, które mają usprawnić chłodzenie hamulców.

Zapewne poprawiono także skrzynię biegów, która w ubiegłym sezonie mocno dała ci się mocno we znaki.

- Mam nadzieję, że nasi inżynierowie wyciągnęli z tego wnioski. Nowy bolid otrzymał przekładnię z systemem quick shift, której wytrzymałość - zgodnie z wymogami regulaminu - zwiększono do czterech wyścigów. Testy wypadły bardzo pozytywne i jestem optymistą.

A jak się jeździ bez kontroli trakcji?

- Podczas pierwszych testów w Barcelonie ciężko pracowaliśmy, starając się, aby samochód jak najlepiej się prowadził, szczególnie w fazie przyspieszania. Później, w Jerez mieliśmy już bolid, który był znacznie łatwiejszy w prowadzeniu - i sądzę, że stanowiło to efekt zmian, które wprowadziliśmy. Oczywiście nadal nad tym będziemy pracować i liczymy na stały postęp.

Mówi się, że kluczem do sukcesu w nowym sezonie, będzie dbanie o tylne opony.

- To możliwe. Szczególnie w upale lub na torach, na których używamy najbardziej miękkiej mieszanki i szybciej zdzierają się tylne opony. Z pewnością musimy obchodzić się bardziej ostrożnie z ogumieniem na tylnej osi, nie przegrzewać ich i za bardzo się nie ślizgać. Ale jak naprawdę będzie, zobaczymy. Po długich przejazdach na torze Jerez tylne opony nie były w najgorszym stanie. Nie było jednak zbyt ciepło, a od tego sporo zależy.

Należysz do nowej generacji kierowców Formuły 1, podobnie jak Lewis Hamilton i Heikki Kovalainen. Co o nich sądzisz i jak oceniasz siebie w porównaniu z nimi?

- Nie porównuję siebie z tymi akurat zawodnikami. Na torze jest 21 kierowców, których próbuję pokonać. Nadchodzi nowa generacja i wszyscy zasłużyli na awans, bo inaczej prawdopodobnie nie byłoby ich w Formule 1. Hamilton pokazał w ubiegłym roku, że nawet bez dużego doświadczenia można osiągać imponujące wyniki.

Czego życzyć ci przed nowym sezonem?

- Przede wszystkim niezawodnego samochodu.

Źródło: Motofakty.pl





Artykuły motoryzacyjne polecane przez portal FURY.pl:




Dodaj nowy komentarz: