Samochody zza oceanu

5 luty 2008

Fot. Maciej PobochaOgromne pikapy, przy których najczęściej kupowana w Polsce Skoda Fabia wygląda jak miniaturowy model, i duże, wygodne limuzyny jednoznacznie wskazują na amerykański rodowód. USA to kraj, w którym sprzedaje się najwięcej nowych samochodów rocznie (ok. 17 mln sztuk). To wywołało dużą konkurencję pomiędzy producentami, którzy prześcigają się w zwiększaniu atrakcyjności swoich aut. Poza tym Amerykanie dopiero od niedawna muszą się martwić z powodu cen benzyny i przepisów dotyczących ochrony środowiska.

Wcześniej nie mieli takich problemów, stąd duże gabaryty samochodów i pojemności silników. Do listopada ubiegłego roku spoza UE sprowadzono prawie 22 tys. samochodów, a w całym 2006 r. było to niecałe 19 tys. sztuk. Dla mieszkańców kraju nad Wisłą podstawowym argumentem (oczywiście poza chęcią wyróżnienia się na ulicy) za kupnem auta w Stanach jest cena. Przy tak niskim kursie dolara, jaki mamy obecnie, można w USA kupić duży, dobrze wyposażony samochód za kwotę o ok. 30 proc. niższą niż porównywalny pojazd produkcji europejskiej lub japońskiej. W przypadku aut używanych różnica może sięgnąć połowy ceny.

Amerykańskie samochody są wygodne i bogato wyposażone – nawet najtańsze wersje posiadają elektrycznie regulowane lusterka i szyby, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów itp. Najłatwiej porównać ceny aut dostępnych także w Polsce w oficjalnej sieci sprzedaży z cenami w USA – np. Chevrolet Aveo sedan za oceanem kosztuje ok. 10 tys. dolarów, czyli 25 tys. zł, a w Polsce za ten model z porównywalnym wyposażeniem trzeba zapłacić ok. 40 tys. zł. Passat z benzynowym silnikiem 2 l kosztuje 26 tys. dolarów, czyli 65 tys. zł, a Saab 9-3 Sport Sedan – 28 tys. dolarów (70 tys. zł).

Ceny typowo amerykańskich aut trudno porównywać, ale dla przykładu SUV Chevrolet Equinox LS z silnikiem 3,4 l i napędem na cztery koła można kupić za ok. 25 tys. dolarów (62 tys. zł). Ale trzeba pamiętać, że zazwyczaj ceny (nawet aut używanych) są podawane bez lokalnych podatków i opłat, które zwiększają koszty o kilkaset dolarów (w zależności od stanu).

– Największym powodzeniem cieszą się samochody terenowe: Mercedesy ML, Subaru Tribeca, Infiniti FX45, Jeepy Grand Cherokee. Sprowadzamy też limuzyny np. Lexusy GS 300. Niektóre z egzemplarzy mogą kosztować nawet 80 tys. zł mniej od takich samych aut sprzedawanych w Polsce – mówi Bogdan Górnik z firmy Auto Tim. – Jeśli chodzi o importowane z USA samochody japońskie, np. Su­baru, Lexusy czy Infiniti, to z częściami zamiennymi nie ma żadnego problemu. Pewien kłopot związany jest z pojazdami rdzennie amerykańskimi, jak Lincolny czy Cadillaki, bo do nich brakuje podzespołów. Można jednak poszukać zamienników.

czytaj dalej





Samodzielne przywiezienie samochodu jest optymalnym sposobem na sprowadzenie samochodu z USA do Polski. Nie dość że pojazd można dokładnie samemu obejrzeć, to jeszcze zaoszczędzić część kosztów związanych z transportem pojazdu na terenie Stanów. Podobnie jest, gdy możemy skorzystać z pomocy znajomej osoby, która tam przebywa. Jeśli jednak nie mamy takich możliwości, trze­ba skorzystać z pomocy pośredników. W naszym kraju działają komisy, w których oferowane są auta amerykańskie, najczęściej już zarejestrowane w Polsce lub z kompletem dokumentów potrzebnych do rejestracji.

Można też zamówić auto u importera – w Polsce działa kilka profesjonalnych firm zajmujących się wyszukiwaniem i sprowadzaniem konkretnych modeli samochodów. Prowizja takiego pośrednika wynosi ok. tysiąca dolarów.

W USA raczej nie fałszuje się przebiegu samochodu, bo to przestępstwo zagrożone więzieniem. Poza tym historię samochodu można sprawdzić w in­ternetowych bazach danych Carfax lub Autocheck. Są to serwisy płatne (ok. 20 dolarów za auto), ale po wpisaniu numeru VIN wyświetlają się wszystkie informacje o samochodzie. Baza jest na bieżąco uzupełniana przez policję, ubezpieczycieli itp.

Aby zarejestrować samochód z USA w Polsce, trzeba najpierw opłacić cło – 10 proc. zsumowanej wartości pojazdu i kosztów transportu. Następnie od zsumowanych tych trzech kwot pobierana jest akcyza (w zależności od pojemności silnika 3,1 lub 13,6 proc.) i ponownie od dodanych wartości auta i kosztów transportu, cła i akcyzy naliczany jest 22 proc. VAT.

Konieczne przeróbki
Pojazdy z USA wymagają przeróbek, aby zostały dopuszczone do ruchu w Polsce. Chodzi przede wszystkim o światła. Amerykańskie świecą symetrycznie do przodu, w Europie światło musi padać asymetrycznie – reflektor prawy świeci wyżej, aby lepiej oświetlona była prawa strona drogi. Poza tym jako światła pozycyjne amerykańskich aut wyko­rzystywane są także kierunkowskazy (świecą ciągle, a migają wtedy, gdy kierowca sygnalizuje zamiar skrętu). Często także tylne kierunkowskazy są czerwone (w Europie muszą być żółte), a auto nie posiada świateł przeciwmgielnych. Ostatnią niezbędną czynnością jest ich założenie. Przeróbka oświetlenia kosztuje kilkaset złotych.

Przykładowe ceny samochodów sprowadzanych z USA:

Auta używane:
Hummer H2 3.0, 2005 r, 31 tys. mil – 29 tys. dol.
Bentley Continental GT 6.0, 2005 r, 10 tys. mil – 112 tys. dol.
BMW X5- 4.4I V8, 2005 r, 38 tys. mil, 36 tys. dol.

Auta nowe:
Chevrolet Corvette Coupe 6.2 V8 - 46 tys. dol.
Chevrolet Colorado LS (pick up) – 2.9, 16,5 tys. dol.
Cadillac CTS – 3.6 V6, 34 tys. dol.
Cadillac STS – 3.6 V6, 44 tys. dol.
Buick Lucerne – 3.6 V6, 27 tys. dol.
Buick Enclave (SUV) – 3.6 V6, 33 tys. dol.
Dodge RAM (pick up) – 4.7 V8, 26 tys. dol.
Ford Explorer (SUV) – 4.6 V8, 26 tys. dol.
Ford Focuc (wersja amerykańska) – 2.0 16V, 17 tys. dol.

Koszty auta używanego z USA

 

Prowizja pośrednika

900–1000 dol.

Opłata za aukcję

100–200 dol.

Transport na terenie USA do portu

1–1,5 dol. za milę

Załadunek do kontenera, ubezpieczenie,

dokumenty, załadunek na statek

400–600 dol.

Transport do Gdyni

1200–1800 dol.

Rozładunek, opłaty portowe

1200–1600 zł

Cło

10 proc. kosztów zakupu

plus koszt transportu

Akcyza

– pojazd z silnikiem do 2.0 l

– pojazd z silnikiem powyżej 2.0 l

 

3,1 proc

13,6 proc.

Podatek VAT 22 proc.

od wszystkich naliczonych kosztów

Do tego trzeba doliczyć wszystkie typowe koszty związane z rejestracją pojazdu sprowadzonego (przegląd techniczny, tłumaczenia, opłata recyklingowa, karta pojazdu itd.) oraz przeróbkę oświetlenia.

 

Wojciech Drzewiecki, Instytut Samar

 

Wojciech DrzewieckiZ miesiąca na miesiąc liczba aut sprowadzonych do naszego kraju z USA rośnie i ta tendencja będzie się utrzymywała. Na razie nie są to jednak wielkie liczby, bo w tej chwili samochody rodem z Ameryki stanowią ok. 2 proc. wszystkich aut, które sprowadzamy. Powodem zainteresowania autami zza oceanu jest niski kurs dolara. Amerykańska waluta staniała w ciągu roku o ponad 50 gr do poziomu niespełna 2,5 zł. Powoduje to, że samochody z USA stały się konkurencyjne cenowo w stosunku do swoich europejskich rywali. Ale to niejedyny powód. Rynek samochodowy w Polsce stale się rozwija, jego oferta jest coraz szersza, a klienci zaczynają interesować się także mniej popularnymi modelami.

Źródło: Motofakty.pl





Artykuły motoryzacyjne polecane przez portal FURY.pl:




Dodaj nowy komentarz: